GUITARRIZER
Wszyscy wiemy jak jest, czasy grunge i odradzającego się punka, w mediach głównego nurtu nic ciekawego dla siebie nie znajdziemy. Gdy jednak rozejrzeć się się po półkach zaprzyjaźnionych sklepów muzycznych i poczytać nieco muzycznej prasy, można natrafić na wiele perełek. Okazuje się, że w roku 1995 dobrych wydawnictw w melodyjnych gatunkach rocka i metalu było całkiem sporo i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Do mnie najbardziej trafiły następujące krążki: