GUITARRIZER
W roku 1985 wyszło sporo płyt bardzo przeciętnych, na których słuchanie szkoda marnować czas, niemniej jednak w ich gąszczu, jak dobrze poszukać, można odnaleźć około 30 czy 40 szlachetnych klejnotów. Przejrzałem moją płytotekę, pomedytowałem i ustaliłem, co było najbardziej godnego uwagi. Efekt tych czynów widnieje poniżej Oto, co mi się spodobało: