Zestawienie najlepszych płyt za rok 1983

GUITARRIZER

Nadszedł czas na muzyczne podsumowanie roku 1983 i wskazanie wydawnictw godnych uwagi. Szczerze mówiąc ich ilość oszałamiająca nie będzie, bo mimo kilkunastu klejnotów, rok ten był raczej słaby. Zdarzały się dzieła zawierające dobre nagrania, ale raczej ogólnie wypełnione były "zapychaczami", tak więc jeden czy dwa kawałki fajne w odsłuchu, a reszta takich, które można sobie darować. Z tych najlepszych wytypowałem następującą dwudziestkę:

Ozzy Osbourne - Bark At The Moon

1. Ozzy Osbourne - Bark At The Moon

Trzecie wynurzenie Ozzy'ego w moim odczuciu bije na głowę dwa pierwsze, które przecież też słabe nie były. Doskonała gitarowa robota Jake'a E. Lee, fajna praca sekcji rytmicznej i oczywiście arcyoryginalny głos Osbourne'a. Niemal same hiciory w postaci "Bark At The Moon", "You're No Different", "Now You See It (Now You Don't)", "Rock 'n' Roll Rebel" i "Waiting For Darkness".

Def Leppard - Pyromania

2. Def Leppard - Pyromania

Płyta, która dla mnie brzmi jak ulepszona, umelodyjniona wersja AC/DC. Warto mieć choćby dla kapitalnego kawałka "Photograph", ale przecież takie numery jak "Rock! Rock! (Till You Drop)" czy "Rock Of Ages" niewiele mu ustępują. Reszta zestawu jest poprawna, też się spodoba, choć nie ma już takiej siły rażenia jak tamte.

Slayer - Show No Mercy

3. Slayer - Show No Mercy

Jedna z kluczowych pozycji rodzącego się właśnie thrash metalu, choć formalnie wciąż bliżej temu do heavy/black metalu. Albumu słucha się dobrze od początku do końca ze względu na jego spójności sporą dawkę melodii. Najlepsze utwory: "Fight Till Death", "Black Magic", "Evil Has No Boundaries" i "The Final Command".

Dio - Holy Diver

4. Dio - Holy Diver

Tytułowe "Holy Diver" to prawdziwa potęga i dowód na to, że strukturalna prostota w muzyce rockowej też może powalać na kolana. Swoim głosem Ronnie James Dio potwierdza, że zasługuje na jedno z czołowych miejsc wśród wokalistów rockowych i metalowych. Atrakcji jest więcej, choćby takie nietypowe nagranie jak "Rainbow In The Dark"z użyciem klawiszy.

ZZ Top - Eliminator

5. ZZ Top - Eliminator

Grupa prezentuje swoją wersję boogie rocka w jeszcze bardziej komercyjnej odsłonie, co wychodzi wszystkim na dobre. Sporo kompozycji wyszło na singlach i zostało zobrazowanych teledyskami, choćby "Gimme All Your Lovin'", "Got Me Under Pressure", "Sharp Dressed Man" i "Legs", co mocno pomogło w promocji krążka. Całość rozrywkowa i lekko strawna.

Metallica - Kill 'Em All

6. Metallica - Kill 'Em All

Już okładka zdradza proste przesłanie - ma być szybko, ostro, bezkompromisowo, energetycznie i takież jest. Największe wrażenie robią na mnie "Hit The Lights" galopujące ze świetną solówką, "Motorbreath, "Phantom Lord" i "Seek & Destroy" z wpadającym w ucho głównym riffem.

Mercyful Fate - Melissa

7. Mercyful Fate - Melissa

Interesujący debiut ekipy Kinga Diamonda i Hanka Shermanna. Materiał bardzo wyrównany, z tekstami okultystyczno-satanicznymi, częściowo skomponowany jeszcze w czasie, gdy członkowie zespołu grali w grupach Black Rose i Brats. Podobno na krążku znaleźć miał się cover Led Zeppelin, niestety na niego nie trafił.

Accept - Balls To The Wall

8. Accept - Balls To The Wall

Nadszedł czas na coś z gatunku hard & heavy, bardzo popularnego u naszych zachodnich sąsiadów. Najbardziej wpadł mi w ucho numer tytułowy - "Balls To The Wall" to mieszanka hard rocka, heavy metalu, a nawet thrash metalu, gdyby się uprzeć. Dobrze pasuje do tego głos Udo Dirkschneidera, który ma brzmieniowe konotacje z AC/DC.

Rainbow - Bent Out Of Shape

9. Rainbow - Bent Out Of Shape

Fani Rainbow dzielą się na dwa obozy. Jedni wolą starszą, ostrzejszą wersję grupy, inni nowszą, bardziej komercyjną. Ja lubię obie, ale to tylko dygresja. "Bent Out Of Shape" jest ogólnie takim sobie albumem, ale znajdziemy tutaj dwie wspaniałe perły: łatwo wpadające w ucho, melodyjne "Desperate Heart" oraz instrumentalne "Snowman" w fajnej aranżacji.

Mötley Crüe - Shout At The Devil

10. Mötley Crüe - Shout At The Devil

Mieszanka hard rocka i sleaze rocka w wersji z Los Angeles. Jako całość album mnie niezbyt porywa, jednak dwa numery tutaj są naprawdę niezłe i ciągną wydawnictwo w górę. Są to tytułowe "Shout At The Devil" oraz mocne, utrzymane w marszowym tempie "Looks That Kill".

11. Marillion - Script For A Jester's Tear

12. Ratt - Ratt (EP)

13. Iron Maiden - Piece Of Mind

14. Alcatrazz - No Parole From Rock N' Roll

15. Krokus - Headhunter

16. Thin Lizzy - Thunder And Lightning

17. KISS - Lick It Up

18. Europe - Europe

19. Dokken - Breaking The Chains

20. Uriah Heep - Head First