
Wycked Synn - The Vision
Wydawca: Chavis Records
Rok wydania: 2003
- Into The Darkness
- Tell The Tale
- The Vision
- Let It Rain
- If You Said Goodbye
- Evil Ways
- K.M.A
- Til The End
- In My Mind
- Unchosen Path
- The Savior
Skład: Gary Grant - śpiew; Jerry LaMar - gitara basowa; Keith Miller - perkusja; Ken Orth - gitara
Produkcja: Ken Orth i Gary Grant
Patrząc z perspektywy czasu rok 2003 był rokiem całkiem udanym, jeśli chodzi o wysyp dobrych wydawnictw muzycznych. Doskonałymi płytami obdarzyły nas tak uznane już wówczas marki jak Cornerstone czy Shakra, ale także pojawiło się kilku fenomenalnych debiutantów, wśród nich Double Cross, Faithfull oraz Wycked Synn, któremu właśnie "przysłuchamy się" dokładniej. WS jest grupą dowodzoną przez utalentowanego gitarzystę Kena Ortha, pełniącego zarazem rolę głównego kompozytora i właściwie autora całego materiału, jaki znalazł się na The Vision. Tym, co zdecydowanie wyróżnia ten krążek spośród innych, jest fakt, że brzmi on jakby był nagrany w latach '80, co powoduje dreszczyk emocji u maniaków tejże epoki...
Co ciekawe, sam zespół określa się jako formację power metalową. Jest to o tyle dziwne, że zawartość muzyczna obfituje w typowo hard rockowe struktury, które ocierają się o klasyczny heavy metal, gdzieniegdzie dotykając też rocka progresywnego. Power metalu w takiej formie, do jakiej się przyzwyczailiśmy przesłuchując tysiące wydawnictw jest tu naprawdę bardzo niewiele, a jak już się trafi, to raczej w ścieżkach perkusji, czyżby więc przytaczanie tego pojęcia było li tylko zagrywką czysto marketingową? Od razu narzucają się pozytywne skojarzenia z dokonaniami takich grup jak Dokken, Lynch Mob i Queensrÿche. Słychać to zwłaszcza w liniach wokalnych, gdzie Gary Grant jawi się niemal jako doskonała kopia Dona Dokkena i Geoffa Tate'a, słychać także w partiach gitar, z których niezbicie wynika, że Ken Orth inspirował się przede wszystkim grą George'a Lyncha. Tyczy się to zarówno gitary prowadzącej, jak i solówek. Nieodparte wydają się skojarzenia z czasami Back For The Attack i Operation: Mindcrime i są one tak silne, że gdyby zapodać tę płytę komuś, kto jej wcześniej nie słyszał, ani chybi jako czas jej powstania wskazałby lata z przedziału 1987-1990. Zdarzają się też momenty brzmiące jak cytaty z pierwszego longplaya Steelheart, zatem związki z hair metalem są tu naprawdę bardzo silne. Album jest bardzo wyrównany i ciężko jest wskazać kompozycje szczególnie wybijające się ponad resztę. Dla jednych będzie to wadą, dla innych zaletą. Do mnie najbardziej trafiają instrumentalny K.M.A. z typowymi wirtuozyjnymi zagrywkami a'la Lynch, klasycznie dokkenowski If You Said Goodbye, serwowany na początku płyty Tell The Tale, który wydaje się być mocno inspirowany czasami największej świetności Queensrÿche a także pełniący chyba rolę ballady Let It Rain. Reszta setu niewiele im ustępuje, właściwie brak tu słabej pozycji, chociaż jednostajność krążka jako całości może po wielokrotnym przesłuchaniu zacząć nużyć. Niewątpliwie ucho ucieszą wspaniałe melodie i przemyślane aranżacje, jak również sam zamysł artystyczny, osobiście jednak nie obraziłbym się, gdyby pojawiło się tu nieco więcej różnorodności. Na koniec wypada wspomnieć jeszcze o warstwie tekstowej. Otóż jest to tzw. album koncepcyjny, czyli słowa wszystkich piosenek są ze sobą w specyficzny sposób powiązane. Tematyka tekstów opowiada o pewnym człowieku, który sam nie mogąc uzyskać pomocy od innych ludzi, staje się nieczuły na krzywdy innych. Okładka krążka nawiązuje do tekstów i przedstawia człowieka w szklanej kuli, chociaż kiedy ją z daleka zobaczyłem po raz pierwszy, byłem przekonany, że to pysk jakiegoś prosiaka ;) .
Bez dwóch zdań jest to płyta, obok której nie można przejść obojętnie. Jak to zwykle bywa, nie znajdziemy tego krążka w każdym sklepie muzycznym (taki to już urok tego kraju), ale warto próbować płytę sprowadzić zza granicy lub licytować na internetowych aukcjach. Zdecydowanie polecam.
Oficjalna strona zespołu: www.wyckedsynn.com