
Vixen - Rev It Up
Wydawca: EMI
Rok wydania: 1990
- Rev It Up
- How Much Love
- Love Is A Killer
- Not A Minute Too Soon
- Streets In Paradise
- Hard 16
- Bad Reputation
- Fallen Hero
- Only A Heartbeat Away
- It Wouldn't Be Love
- Wrecking Ball
Skład: Janet Gardner - śpiew; Jan Kuehnemund - gitary; Roxy Petrucci - perkusja; Share Pedersen - gitara basowa
Produkcja: Randy Nicklaus
Rev It Up, druga płyta "lisiczek" nie powtórzyła już sukcesu debiutu, bowiem promujące ją single ledwie załapały się na amerykańskie listy przebojów (odpowiednio: How Much Love do Top 40 i Love Is A Killer do Hot 100). Niemniej jednak krążek ten był pod wieloma względami lepszy od swego poprzednika. Lepsza jest produkcja, którą powierzono Randy'emu Nicklausowi, a także znalazło się tu więcej kompozycji na miarę hitów.
Tytułowe Rev It Up to niezły hard rockowy kawałek, chociaż jest on raczej rozgrzewką przed dużo bardziej przebojowym zestawem, bowiem trzy kolejne utwory potrafią poruszyć fanów muzyki rockowej i nie tylko. Singlowe How Much Love to istny hicior, w którym udało się połączyć prostotę z melodyką, a to przecież nie lada sztuka. Mamy więc tu typowo rockową zadziorność, odpowiednio dobrane struktury melodyczne, linie wokalne wyśpiewane z pasją, chociaż mnie akurat najbardziej urzekają idealnie rozłożone proporcje pomiędzy poszczególnymi instrumentami. Nikt tu się nie wybija ponad resztę zespołu i tym samym nikt nie burzy harmonijnej całości. W zasadzie to samo można powiedzieć o następnych utworach. Love Is A Killer to przejmująca pół-ballada z dogranymi partiami instrumentów klawiszowych. Pod względem wokaliz i nie tylko jest to jedna z najbardziej oryginalnych kompozycji w gatunku muzyki rockowej. Zresztą kilka utworów z tego krążka można wytoczyć jako solidny argument przeciw wszystkim tym, którzy twierdzą, że kobiety nie potrafią grać rocka. Ot chociażby następujący dalej Not A Minute To Soon jest pod każdym względem poprawnie zagraną piosenką, z dużą dawką energii i typowo radiową przebojowością. Kawałek spodoba się również słuchaczom spoza kręgu muzyki rockowo-metalowej, nie spłoszymy nawet babci... Streets In Paradise to dla odmiany numer bardziej gitarowy, z charakterystycznym drivem i porywającym refrenem. Po nim następuje jedna z moich ulubionych piosenek na płycie - Hard 16. Wprawdzie została ona skomponowana przez wokalistkę i basistkę, jednak mnie najbardziej oczarował gitarowy riff. Niby jest on prosty do odegrania, ale ma w sobie to coś, co przyciąga, bo opiera się na solidnych i wypróbowanych wzorcach. Moim zdaniem tą magiczną receptą po wielekroć sprawdzoną jest przede wszystkim zachowanie średniego tempa, które z jednej strony jest na tyle szybkie, by nie nużyć i zarazem na tyle wolne, by od nadmiernej szybkości nie zaczęła słuchacza boleć głowa. Bad Reputation bazuje na podobnym schemacie, czyli dobry gitarowy riff plus średnie tempo, a do tego przebojowy refren, jakby coś na wzór Desmonda Childa, chociaż w tym przypadku raczej odbiega to nieco od jego stylistyki. W Fallen Hero najbardziej podoba mi się gitarowa zagrywka na początku utworu. Niby jest to zagrane na przesterze, ale brzmi bardzo delikatnie i doskonale komponuje się z grającymi w tle instrumentami klawiszowymi. Only A Heartbeat Away jest w zasadzie typową dla Vixen piosenką. Ze stosowanym schematem zdążyliśmy się już obeznać, wiec struktura utworu nas nie zadziwi, a refren jak zwykle nie zawiedzie. Potencjalny radiowy przebój, jak i następująca dalej ballada It Wouldn't Be Love. Pierwotnie miała ona być zresztą pierwszym singlem z tego albumu, jednak zadecydowano inaczej. Szkoda, bo mogło to znacznie przyczynić się do lepszej sprzedaży płyty. Na końcu zamieszczono kawałek Wrecking Ball. W sumie jest to dość przeciętna kompozycja, chociaż też trudno jej coś konkretnego zarzucić. Jest poprawnie zagrana, melodyjna, rytmiczna, no i posiada pewną zaletę, którą posiadały wszystkie inne kompozycje z tego krążka - linie wokalne zaśpiewane zostały z prawdziwą pasją.
Druga płyta "lisiczek" to właściwie obowiązkowa pozycja w płytotece miłośników hair metalu. Jest to jedno z najlepszych wydawnictw schyłku lat '80 i początku lat '90, a zdecydowanie najlepszy krążek z gatunku hard rocka granego przez płeć piękną...
Oficjalna strona zespołu: www.vixenrock.com