N.O.W. - Force Of Nature

N.O.W. - Force Of Nature

Wydawca: Escape Music
Rok wydania: 2010

  1. Can't Make It (How Can I)
  2. Listen To Your Heart
  3. Lonely Soul
  4. Once That Feeling Comes Again
  5. You
  6. Idol's Grace
  7. Peace Of Mind
  8. Long Hard Way
  9. Hail Mary
  10. I'm Free (But Not Ready To Go)
  11. Midnight Call
  12. No Time 4 Goodbyes

Skład: Alec Mendonça - gitara basowa, chórki; Philip Bardowell - śpiew; Carlos Ivan - gitara; Caio de Carvalho - gitara; Jean Barros - instrumenty klawiszowe; Erik Leal - perkusja

Produkcja: Alec Mendonça

Miłośnicy AOR-u nie mogą narzekać na brak wydawnictw w tym gatunku, ukazują się one bowiem niemal non stop, rok po roku i to w sporej ilości. Komu wciąż mało melodyjnych nagrań może śmiało sięgnąć po bardzo obiecującą płytę Force Of Nature, wydaną w 2010 r. przez brazylijski zespół N.O.W..

Przede wszystkim N.O.W. to muzyczne dziecko Aleca Mendonçi, gitarzysty i wokalisty zarazem. Alec zaczął się interesować muzyką bardzo wcześnie, bo w wieku 6 lat, kiedy to spore wrażenie zrobiły na nim utwory grup Boston i The Beatles. Kiedy chłopak miał 14 lat, grał już profesjonalnie na gitarze basowej, a w 1996 r. nawet nagrał album, który emitowały stacje radowe w ojczystej Brazylii. Później ze względu na sprawy rodzinne nastąpiła przerwa w muzycznej karierze Aleca, ale wreszcie powrócił. Mając pomysły na kilkanaście kawałków skrzyknął zespół i zarejestrował demonstracyjne CD. Chociaż sam zdolny był zaśpiewać, chciał jednak, by kompozycje uzyskały odpowiedniego do swej rangi wokalistę. Rozesłał płytę do różnych ludzi przez Internet, aż wzbudził zainteresowanie Philipa Bardowella (głos znany z zespołów Petera Crissa, Ace'a Frehley'a, Beach Boys, Unruly Child i Places Of Power, by wymienić tylko te najważniejsze). Gotowe ścieżki wisiały raptem 10 dni na profilowej stronie MySpace zespołu, kiedy to z propozycją kontraktu zgłosiła się wytwórnia Escape Music, a efektu tego wszystkiego można posłuchać na Force Of Nature. Jak już wiadomo, Panowie grają AOR, nie jest to zupełnie nic oryginalnego, ale swoiste deja vu chwytliwych melodii powinno ucieszyć fanów gatunku, bo mamy tu nawiązania do Boston, Journey, Foreigner i innych kapel. Pierwsze w zestawie Cant Make It (How Can I) cieszy ucho już samym faktem, że jest dość ostre jak na AOR. To w zasadzie okraszony klawiszami hard rock, nawet klawisze pobrzmiewają tu i owdzie jak u klasyków hard rocka z lat '80, a przy tym numer dość szybki. Świetna robota wioślarza przy solówce dopełnia dzieła i muszę powiedzieć, że w ogóle nie odczuwa się, iż to grupa z Brazylii. Nie znając pochodzenia muzyków można by ulec wrażeniu, że pochodzą oni z USA lub Europy. Z Listen To Your Heart jest dość zabawna sprawa, bo kojarzy mi się on w niektórych miejscach ze ścieżką o tym samym tytule, a pochodzącą z repertuaru norweskiego TNT. A tak poza tym, to słychać tu zapożyczenia od Journey i Bad English. Kawałek ma podbite tempo, jest żwawy i przebojowy, z pewnością nadawałby się do radia i kto wie, czy gdyby go nie puszczano często, to nie stałby się hitem (jestem niemal pewny, że to murowany przebój). Dalej mamy balladowo rozpoczynający się Lonely Soul. Pianistyczny wstęp i dalej rusza właściwa część utworu. Jest w niej coś z ballad Rainbow, możliwe że za sprawą Bardowella, który śpiewa tym razem trochę jak Joe Lynn Turner. Też złego słowa o tej piosence powiedzieć nie mogę. Podobne rzeczy dzieją się przy okazji następnej pozycji, Once That Feeling Comes Again. W sumie całkiem niezłe AOR-owe nagranie, chociaż jak na mój gust trochę zbyt przesłodzone (ale gatunkowi entuzjaści pewnie będą akurat tym faktem ukontentowani). Kiedy słyszę You, wyobrażam sobie, co by to było, gdyby w tym numerze zaśpiewał Jon Oliva z Savatage, bo podobne pianistyczne podkłady mieli chłopaki choćby w takim When The Crowds Are Gone, lecz tutaj oczywiście mamy zupełnie inną stylistykę. Myślę, że i Elton John nie powstydziłby się tej ścieżki. Idol's Grace może zmylić słuchacza, bo rozpoczyna się od ballady, a przecież dalej jest to całkiem szybki, hard rockowy numer. Przypomina mi to trochę brytyjską formację Double Cross, ale i niektóre pozycje z twórczości kanadyjskiej grupy Honeymoon Suite. Czysty AOR to Peace Of Mind i tu już od razu na myśl przychodzi Sunstorm (zwłaszcza klawisze we wstępie), Boston, Strangeways, Sigal i chyba z setka innych kapel. Gdyby ktoś powiedział, że to kawałek z lat '80, pewnie bym w to uwierzył. Long Hard Way udowadnia, że w tym gatunku muzycznym jest jeszcze wiele melodii, które nie zostały zagrane, a które mogą się miło kojarzyć z tymi, które już zostały kiedyś zagrane. Wyczuwam tu pewne inspiracje balladami Meat Loafa, ale nie tylko. Świetnymi, bluesującymi gitarkami rozpoczyna się Hail Mary i mógłbym mieć żal do kapeli, że nie zrobiła całego numeru w takich klimatach. Żalu jednak mieć nie będę, bo mamy tu bardzo przebojowy refren i łatwo strawne zwrotki. Gdyby tak w dzisiejszych czasach grało Honeymoon Suite, też bym się wcale nie obraził. I'm Free (But Not Ready To Go) nie weszło mi przy pierwszym przesłuchaniu, a to głównie z powodu pierwszej minuty piosenki, nie trafiającej w mój gust. Dalej trafia się kilka dobrych momentów, ale chyba się do tego nagrania już nie przekonam. Na szczęście dużo lepsze od poprzednika jest Midnight Call. Bardowell śpiewa z takim czuciem, że mogę go postawić w czołówce dzisiejszych wokalistów AOR-owych, a do tego utwór urozmaicony jest fajnymi partiami gitary akustycznej i ciekawą solówką. Nie tracąc pomysłu zespół zamyka płytę udanym kawałkiem No Time 4 Goodbyes. Oczywiście muzycy swoich preferencji nie zmienili i nie zaczynają grać żadnej rąbanki, jest to wciąż dobrej jakości AOR. Z tytułu wnioskuję, że na jednym albumie formacja nie poprzestanie i uraczy nas jeszcze jakimś wydawnictwem, oby podobnych lub wyższych lotów.

Skoro mnie, osobie nie słuchającej na co dzień dużo AOR-u, płyta się podoba, to musi ona być dobra. Kto poszukuje nagranej w dzisiejszych czasach muzyki nawiązującej do klasyków jak Journey, Boston, Honeymoon Suite, Signal, Foreigner, czy Strangeways, nie może w swych poszukiwaniach pominąć tej pozycji.

Oficjalny profil na MySpace: www.myspace.com/nowrockband