Nazareth - Rock 'n' Roll Telephone

Nazareth - Rock 'n' Roll Telephone

Wydawca: Union Square Music / Conveyor
Rok wydania: 2014

  1. Boom Bang Bang
  2. One Set Of Bones
  3. Back 2B4
  4. Winter Sunlight
  5. Rock ‘n’ Roll Telephone
  6. Punch A Hole In The Sky
  7. Long Long Time
  8. The Right Time
  9. Not Today
  10. Speakeasy
  11. God Of The Mountain

Dysk 2: [w edycji Deluxe]

  1. Just A Ride
  2. Wanna Feel Good?
  3. Big Boy [live]
  4. Kentucky Fried Blues [live]
  5. Sunshine [live]
  6. Expect No Mercy [live]
  7. God Save The South [live]

Skład: Dan McCafferty - śpiew; Jimmy Murrison - gitara, instrumenty klawiszowe, chórki; Pete Agnew - gitara basowa, chórki; Lee Agnew - perkusja i instrumenty perkusyjne, instrumenty klawiszowe, chórki

Produkcja: Yann Rouiller

Rock ‘N’ Roll Telephone to prawdopodobnie ostatni album Nazareth, na którym można jeszcze usłyszeć oryginalnego wokalistę Dana McCafferty'ego, gdyż wycofał się on już z działalności muzycznej ze względu na pogarszający się stan zdrowia (przewlekła obturacyjna choroba płuc). Obecnie zastąpił go Linton Osbourne.

Dwudziesty trzeci album studyjny Szkotów rozpoczyna się od nagrania Boom Bang Bang, które przy pierwszym kontakcie w ogóle mi się nie spodobało i zaraz wyjaśnię, dlaczego. Zwyczajnie odbiega stylistycznie od tego, co zespół prezentował wcześniej. Niby nadal jest to klasyczny hard rock, ale coś dziwnie dużo tu rytmiki w funkowych klimatach Red Hot Chilli Peppers, a do tego dochodzą nieciekawe wokale. Brzmienie też wydaje się jakieś "brudne". Kilka momentów w środku nagrania wprawdzie do mnie trafia, ale nie wydaje mi się, bym często do tego utworu wracał. Na szczęście One Set Of Bones to już porządny rocker. Utrzymany w raczej wolnym tempie, potrafi urzec swoją ciężkością. Nie jest to wprawdzie nic oryginalnego, podobnych nagrań słyszałem już setki u innych grup, ale w porównaniu z poprzednikiem przynajmniej od razu wpada w ucho. Jeszcze inną ścieżką jest Back 2B4. Tym razem jest to nagranie akustyczne, można rzec, że balladowe, lecz nie jest to typ pościelówki czy innego "wyciskacza łez", a raczej takie gitarowe granie jak przy ognisku. Do dzieła sztuki chyba nawet aspirować nie zamierzało, tak czy inaczej, mamy tu bardzo przyjemne granie. Winter Sunlight to bardziej typowa ballada, niestety dość sztampowa i mało zapamiętywalna. Jedyne, co może się tu podobać, to akustyczna gitarowa solówka pod koniec nagrania. Najwyraźniej ekipie Nazareth kończą się pomysły, a szkoda, bo ostatnie dwa krążki były jeszcze całkiem niezłe. Tytułowy numer Rock ‘n’ Roll Telephone rozpoczyna się trochę jak nieco rozwleczone klasyczne kompozycje KISS, a dalej tempo wcale nie przyspiesza. Kawałek jest niby formalnie poprawny, brakuje mu jednak czegoś. Może za mało się w nim dzieje? Dla tych, co czekali na coś szybszego i bardziej dynamicznego jest kolejne Punch A Hole In The Sky. Wprawdzie początkowy riff na kolana nie rzuca, ale dalej jest już bardzo przyzwoicie i w końcu głos Dana brzmi jak należy (choć po prawdzie, to mógłby być nagrany nieco głośniej). Ten numer może się spodobać fanom klasycznego Nazareth. Long Long Time przynosi diametralną zmianę stylistyki. To już nie jest wprawdzie typowy rocker, robi się wolniej, ale fajnie pracują tutaj gitary i sekcja rytmiczna. Nie podobają mi się niestety linie wokalne i aranżacje chórków, które psują ogólnie dobry odbiór ścieżki. Z wolnym swingiem formacja postanowiła poeksperymentować w The Right Time i w sumie wyszło to nawet nieźle. W zależności od pory dnia piosenka może nużyć lub uspokajać. Najlepiej słuchać jej z wieczora. Not Today zwiastuje powrót w klimaty rockowe. Jest raczej wolno i mrocznie, może nawet nieco w klimatach Black Sabbath i w zasadzie można to zaliczyć grupie na plus. Najlepszą pozycją na wydawnictwie jest z pewnością Speakeasy. Mamy tutaj wszystkie elementy, które tak bardzo ceniliśmy sobie na starszych płytach Nazareth, czyli zadziorne linie wokalne i przebojową melodykę, wspomaganą odpowiednią dynamika dźwięku. Czemu krążek nie zawiera więcej takich kompozycji? Podobać może się też ostatnie w zestawie God Of The Mountain z odgłosami publiczności podczas występu na żywo. Ilekroć słucham tego numeru, kojarzy i się on z niektórymi kawałkami W.A.S.P.

Szczerze mówiąc, Rock ‘N’ Roll Telephone strasznie mnie rozczarowało i mówię to ze smutkiem. Lubię wiele klasycznych krążków Nazareth, kilka poprzednich też mi się podobało, a tutaj mamy raptem ze 3-4 utwory godne uwagi, co jest liczbą niewielką jak na zespół tego kalibru. Moją ocenę płyty zaniża dodatkowo fakt, że w 2014 r. wyszło naprawdę multum doskonałych wydawnictw. Jeśli ktoś planuje zakup, radzę zapoznać się gdzieś z dziełem przed sięgnięciem do portfela.

Oficjalna strona zespołu: www.nazarethdirect.co.uk