
Honeymoon Suite - The Big Prize
Wydawca: WEA
Rok wydania: 1985
- Bad Attitude
- Feel It Again
- Lost And Found
- What Does It Take
- One By One
- Wounded
- Words In The Wind
- All Along You Knew
- Once The Feeling
- Take My Hand
Skład: Derry Grehan - gitary; Ray Coburn - instrumenty klawiszowe; Gary Lalonde - gitara basowa; Johnnie Dee - śpiew; Dave Betts - perkusja
Produkcja: Bruce Fairbairn
Druga płyta Kanadyjczyków z Niagara Falls znanych światu jako Honeymoon Suite pokazuje, że muzyczna ewolucja zespołu podążała w dobrym kierunku. Kompozycje zrobiły się dużo składniejsze i zarazem dużo bardziej przebojowe w stosunku do ich debiutu, dzięki czemu trafiały w gusta coraz większej rzeszy słuchaczy.
Bad Attitude to solidny hard rock, w którym sporą rolę odgrywają instrumenty klawiszowe. Przede wszystkim na uwagę zasługują gitarowe popisy Derry'ego Grehana i pasujący do muzyki głos wokalisty. Teoretycznie słychać tu wpływ wczesnego Bon Jovi, ale piszę teoretycznie, dlatego że oba zespoły zaczynały grać w mniej więcej tym samym czasie i ewentualne podobieństwa spowodowane były zapewne zbliżonymi inspiracjami. Wraz z pierwszymi dźwiękami Feel It Again zmieni się nieco klimat na łagodniejszy. Rola klawiszy będzie jeszcze większa niż na początku krążka, a muzyka bardziej zacznie przypominać AOR. Trzeba przyznać, że w wykonaniu Honeymoon Suite wychodzi to znakomicie. Muzycy mają talent do komponowania składnych kawałków i chwytliwych iście radiowych refrenów. Piosenka znalazła się w 1986 roku na liście MTV w kategorii "All-Time Top 100", dotarła do kanadyjskiego Top 10 i Top 40 Billboardu, a to już o czymś świadczy. W Lost And Found brzmienie klawiszy robi się bardziej "vanhalenowskie" i w zasadzie można się tu doszukać pewnych zapożyczeń z utworu Jump ekipy Eddiego Van Halena. Różnica jest tylko taka, że pierwowzór był bardziej "skoczny", a tutaj mamy do czynienia w większym stopniu z pewnym rock'n'rollowym standardem. What Does It Take jest bardziej nastrojową i przestrzenną piosenką. Więcej tutaj spokoju i pewnego rodzaju sielanki. Osobiście za takimi numerami nie przepadam, ale fanom AOR powinno się to spodobać, zwłaszcza że kawałek dotarł do pierwszego miejsca na kanadyjskim Top 10 i zarazem znalazł się w Top 40 Billboardu. Za to One By One to już dużo bardziej dynamiczna kompozycja, która idealnie trafia w mój gust. Zwrotka wprawdzie jest jeszcze spokojna, fajnie w niej chodzi gitara basowa, stylizowana nieco na dźwięki muzyki pop z lat '80. Cała jazda zaczyna się razem z refrenem, klawisze stylizowane nieco na Bon Jovi, głos wokalisty również brzmi jakby znajomo. Ten kawałek to prawdziwy przebój, zdecydowanie jeden z najlepszych na płycie. Apetyt na hity wyostrzy się jeszcze bardziej z nadejściem następnego utworu. Wounded mógłby być uznany za dzieło sztuki, bo już zaczyna się od składnego riffu, a dalsza cześć kawałka klasę tę utrzymuje na najwyższym poziomie. Po raz kolejny mamy przebojowy refren, a i zwrotka do nudnych nie należy. Solówka składa sie z dwóch części - pierwsza zagrana została na klawiszach, druga tradycyjnie na gitarze elektrycznej i połączenie to należy do wyjątkowo udanych. Zaraz po solówce mamy kolejny ciekawy zabieg, mianowicie wokalista śpiewa refren z samym tylko akompaniamentem sekcji rytmicznej, gitary i klawisze w tym momencie milkną, by po chwili dołączyć do sekcji i odegrać refren już w pełni składu. Rewelacja. Ale mało tego, następna piosenka, Words In The Wind, również jest absolutnym hitem. Jej początek brzmi nieco jak To The Fire wykonywanego przez Bon Jovi. Zaraz potem w zwrotce mamy ciekawy gitarowy riff, wprawdzie niezbyt skomplikowany, za to jego rytmika jest bardzo interesująca. Jeśli dodam jeszcze, że głos wokalisty brzmi tu kryształowo czysto, to czy trzeba jeszcze czegoś więcej? O ile jeszcze nie powaliła słuchacza zwrotka, to już z pewnością refren powali tych najbardziej opornych, a solówka zrobi to samo z gitarzystami. Trzy hity pod rząd - niesamowite! W All Along You Knew ciekawie zaaranżowano perkusję, ale na pierwszy plan wysuną się przede wszystkim partie muzyczne odegrane na flecie przez Iana Andersona z Jethro Tull, które brzmią dość sielankowo. Na uwagę zasługuje jeszcze dość ciekawy refren i poprawnie zagrane gitarowe solo. Once The Feeling to utwór z pogranicza hard rocka i AOR z przewagą tego drugiego. Ponownie ciężar kompozycji przerzucono na instrumenty klawiszowe, a całość zaaranżowano tak, że nie powstydzili by się tego kompozytorzy tacy jak Desmond Child czy Harold Faltermeyer. Płytę zamyka Take My Hand. Piosenka jest wolniutka, za to bardzo przestrzenna i nosi znamiona ilustracyjnego podkładu, który idealnie nadawałby się do jakiegoś filmu. Rolę gitar zredukowano tu do minimum.
Album promowany był dwoma teledyskami: Feel It Again i What Does It Take. Szkoda, że na video clipy wybrano raczej spokojne kompozycje, gdyż na krązku znalazłoby się kilka dużo większych hitów. Zresztą na brak popularności grupa nie mogła chyba narzekać, skoro dostała angaż do skomponowania czegoś na soundtracki do kilku filmów. Z tego albumu dwie piosenki, Bad Attitude i Feel It Again, zostały wykorzystane na ścieżce dźwiękowej filmu "Miami Vice", a What Does It Take wykorzystano w filmie "One Crazy Summer"...
Oficjalna strona zespołu: www.honeymoonsuite.com