GUITARRIZER
Po kilku jaskółkach roku 2000 zwiastujących nadejście lepszych czasów, rok 2001 w zasadzie spełnił pokładane w nim nadzieje na przełamanie marazmu lat 1996-1999, kiedy to ciężko było wyłuskać coś godnego wrzucenia na odtwarzacz CD (oczywiście poza szlachetnymi wyjątkami). Oto kilka pozycji, które przeszły moją próbę czasu i nie pokaleczyły moich uszu:

1. Giant - III
Podobno większość kompozycji to odrzuty ze starszych sesji... ale tego w ogóle nie słychać! Oto otrzymujemy najlepiej wyprodukowaną i dopieszczoną pod każdym względem płytę roku 2001. Nawet od dwóch klasycznych pozycji Giganta materiał nieszczególnie odstaje i to niech będzie dla niego najlepszą rekomendacją.

2. Wicked Sensation - Reflected
Gdyby skrzyżować Whitesnake z Pink Cream 69 i Victory, wyszłoby coś w stylu Wicked Sensation właśnie. Hard rock i melodyjny i klasyczny zarazem, krążek, który przywołuje sentymenty, który można pokochać już przy pierwszym odsłuchu. MTM Music miało nosa podpisując kontrakt z grupą. Prawdziwa perła.

3. 91 Suite - 91 Suite
Dobre rzeczy stają się jeszcze lepsze, gdy się ich nie spodziewamy. Kto by pomyślał, że jedno z najlepszych dzieł ubiegłego roku będzie pochodzić z Hiszpanii? Łatwo wpadający w ucho AOR na bardzo wysokim poziomie. Takich numerów jak "Time To Say Goodbye", "Hard Rain", "Chances" czy "Give Me The Night" można słuchać bez końca.

4. Vinnie Moore - Defying Gravity
Vinman jak zwykle nie zawiódł. Szósty instrumentalny długograj wirtuoza gitary to mniej więcej mieszanka tego, co już pokazał na poprzednich wydawnictwach. Instrumentalny album ciężko opisać słowami. Dla fanów gitarowego rzeźbienia i dobrej muzy rzecz obowiązkowa.

5. Andromeda - Extension Of The Wish
W kategorii melodyjnego progmetalu najlepiej wypadła szwedzka ekipa Andromeda. Niesamowita dawka inteligentnych, technicznych, acz melodyjnych wywijańców. Wprawdzie pewnych skojarzeń z dokonaniami Dream Theater nie dało się ustrzec, jednak zespół zdołał przy tym zachować własną tożsamość.

6. Tony MacAlpine - Chromaticity
Pierwszych siedem krążków wirtuoza gitary i instrumentów klawiszowych to już absolutna klasyka. Ósme dzieło Mistrza Tony'ego nieco mnie rozczarowało, ale tutaj znów powrót do formy. W porównaniu z pamiętnymi albumami jeszcze więcej wpływów muzyki progresywnej/fusion.

7. Danger Danger - Cockroach
Grupa postanowiła zadowolić fanów Teda Poleya i Paula Laine'a wypuszczając ten sam zestaw utworów w wersjach z jednym i drugim wokalistą. Moim zdaniem eksperyment zakończony powodzeniem. Obie porcje świetne, choć ta z Lainem subiektywnie chyba nieco lepsza.

8. Shakra - Power Ride
Gdyby tak skrzyżować Gotthard z Bonfire, wyszłoby pewnie z tej mieszanki coś takiego. Nic przełomowego, nic rewolucyjnego, po prostu dobra, melodyjna, hard rockowa zabawa, której akurat w ostatnich latach mocno brakowało.

9. Jorn - Worldchanger
Świetny przykład na to, jak można szybko dołączyć do grona najlepszych gardeł w Europie. Nie tylko linie wokalne stoją tu na wysokim poziomie, materiał zaciekawia również swoją różnorodnością i lepszymi riffami niż na solowej jedynce Norwega. Krótko, raptem 9 kawałków, ale zacnie.

10. Children Of Bodom - Follow The Reaper
Różne pomysły miałem, kogo by tu jeszcze na podium umieścić. Pomyślałem, czemu by nie coś ostrzejszego niż zazwyczaj. Dzieciaki z Bodom wprawdzie harshują, ale tak naprawdę muzyka tutaj zaprezentowana to nic innego jak zacny melodic metal z porządnymi melodiami i solówkami. Lubiłem już poprzednie "Hatebreeder", a tu granie podobne.
Gdyby się uprzeć, w zależności od preferencji całkiem fajnymi nagraniami obdarzyli słuchaczy również Adriangale, Bonfire, Burning Rain, Empire, Andrew W.K., M.ill.ion, Aerosmith, Alice Cooper , Axxis, Journey, Ark, Black Label Society, Bob Catley, Brad Gillis, Cut Throat, Dare, Dreamhunter, Dreamtide, Glenn Hughes, Heaven & Earth, Grand Illusion, Pink Cream 69, Humanimal, Hurricane, JK Northrup, Johnny Lima, Kelly Keagy, Magnum, Masi, Mike Tramp, Mr. Big, Megadeth, Muse, Ozzy Osbourne, Racer X, Radioactive, Riverdogs, Royal Hunt, Savatage, Seventh Key, Snakes In Paradise, Sons Of Angels, Soul Doctor, Ten, Terry Brock, The Cult, Von Groove, Vaughn, Dare, Cheap Trick, Pride, Eclipse, Emerald Rain i Gotthard.