
Jaywalk - Walk It Hard!
Wydawca: Metallic Blue Records
Rok wydania: 2025
- Fast Lane Ride
- Sweet n’ Pretty
- Tell Me
- Where’s This Love
- Ever Again
- Knocked Out By Your Love
- Make My Nite
- This Time I Mean It
- Tuff Luck
- Booze Me Up
Skład: Łukasz "Luke" Krol - śpiew, chórki; Piotr "Peary" Gargała - gitara basowa, chórki; Marcin "Red" Redkiewicz - gitary, chórki; Tomasz "Tommy" Gargała - perkusja
Produkcja: Paweł Jakubowski i Jaywalk
Melodyjnego hard rocka / party rocka w kraju nad Wisłą jest jak wiadomo na lekarstwo. Kapel z ostatniego ćwierćwiecza pewnie zebrałoby się ze dwadzieścia, ale tych grających na odpowiednio wysokim poziomie byłoby... no właśnie, niewiele. Na szczęście wrocławskiej załodze Jaywalk po ponad dwudziestu latach udało się w końcu zarejestrować swój pierwszy krążek i dzięki temu mamy co rzucić na głośniki.
Solidny rockowy riff otwiera Fast Lane Ride, dołącza potężnie dudniąca sekcja rytmiczna i zadziorne wokale. Numer nieuchronnie zamienia się w walec klimatów z okolic debiutu Skid Row z domieszką Guns 'N Roses, Poison, Trouble Tribe, szczyptą wczesnego Warrant i rodzimej IRY. To czego chcieć więcej? Podobne wrażenia daje kolejne Sweet n’ Pretty, z tym że tu jest ciężej i wolniej. Poza masywnym riffem prowadzącym uwagę przyciąga "pompowany" bas, zgrabna solóweczka oraz pewne podobieństwa do Trixtera, Warranta (Cherry Pie?) i Poison (Unskinny Bop?). Tell Me to już poisonówka pełną gębą, choć i wczesne Lillian Axe może przychodzić na myśl. Kawałek został wybrany do promowania płyty i można domniemywać, że to ze względu na nośny refren. Szybko wpada w ucho i aż chce się go śpiewać razem z gardłowym. Coś w rodzaju ballady mamy w Where’s This Love, utwór zaczyna się od nieprzesterowanych wioseł z dodatkiem reverbów, ale potem nie brak i ostrzejszych motywów. O gitarowej solówce tutaj można by napisać osobny referat, ale by długo nie truć, to w skrócie: kunszt; Slash byłby zazdrosny. Klimat zmienia się wraz z kolejnym kawałkiem zatytułowanym Ever Again. Każdy usłyszy inne inspiracje, mi kojarzy się to z Bajm (okolice 1995 r.), Trouble Tribe, XYZ... Konkretne nagranie utrzymane w średnim tempie, a więc pewniak, do tego znów godna uwagi solóweczka. Knocked Out By Your Love to singiel znany z EP-ki i zarazem jeszcze jedna poisonówka. Refren jest tu iście killerski, oczami wyobraźni widać tłumy szalejące na koncertach, stadionach i fanki dzierżące sztandary z logo grupy. Dalej rusza perkusja z "cowbells" (jeden ze standardów w gatunku) i wchodzi kolejny rockowy walec Make My Nite z chórkami (znów standard), ale to się nigdy nie nudzi. Przy okazji warto dodać, że w składzie jest tylko jedna gitara nie licząc oczywiście basu, ale brzmienie zespołu na całej zresztą płycie naprawdę budzi podziw. This Time I Mean It to znów radosny, party rockowy numer. Ponownie w klimatach Poison, więc kto lubi taką stylistykę, będzie zachwycony. W Tuff Luck grupa rozbiła bank, niemal dosłownie, taki na Dzikim Zachodzie i teraz będzie "wanted" :) Super niespodzianka w postaci country bluesa. Niektórzy próbowali podobnych rzeczy wcześniej, ale niejeden poległ, a chłopaki jak się okazuje zachowali i swoje kowbojskie buty i życie... Album zamyka dynamiczne Booze Me Up z pompką na basie, mocnymi wokalami i miażdżącym gitarowym riffem napędzającym kompozycję. Razem z poprzednim kawałkiem stanowi godne zwieńczenie krążka i zarazem skuteczną zachętę do ponownych odsłuchów. Amen.
Poza konkretnym materiałem robi wrażenie produkcja z niewiele skompresowanym jak na dzisiejsze czasy brzmieniem. Jako bonus można potraktować fajne foty w strojach "z epoki", no i fakt, że CD wydano w jewel case, co obecnie daje +100 do zaje... fajności. Nie da się ukryć, fajne, melodyjne granie. Podobno u Jaywalk wykuwają się już nowe utwory, więc pozostaje czekać na płytę nr 2 (byleby nie 20 lat!).
Oficjalny profil zespołu: www.facebook.com/jaywalk.born.2010