
FM - Tough It Out
Wydawca: Epic
Rok wydania: 1989
- Tough It Out
- Dont Stop
- Bad Luck
- Someday
- Everytime I Think Of You
- Burning My Heart Down
- The Dream That Died
- Obsession
- Can You Hear Me Calling?
- Does It Feel Like Love
- Feels So Good
Skład: Steve Overland - śpiew, gitary; Merv Goldsworthy - gitara basowa; Chris Overland - gitary; Pete Jupp - perkusja; Didge Digital - instrumenty klawiszowe
Produkcja: FM i Neil Kernon
Przygotowania do nagrania drugiego longplaya grupy FM trwały prawie 3 lata. Szukając złotego środka na podniesienie sprzedaży swoich płyt zespół zdecydował się na współpracę ze znanym kompozytorem Desmondem Childem, a także innymi songwriterami jak Jesse Harms, Robin Randall i Judithe Randall, co wyszło zawartości muzycznej na dobre. Tough It Out ukazało się we wrześniu 1989 r. nakładem Epic Records. Produkcją albumu zajął się tym razem Neil Kernon, który współpracował wcześniej z Queensrÿche i Dokken. Niestety tytuł wydanego na singlu utworu Bad Luck okazał się dla zespołu proroczy, bowiem i tym razem sprzedaż płyty była niesatysfakcjonująca. Dodatkowo sytuację pogarszał fakt, że że wytwórnia Epic nie przykładała się należycie do jej promocji. Mimo faktu, iż magazyn Kerrang umieścił Tough It Out na liście Top 20 najlepszych albumów roku 1989, longplay ten wciąż sprzedawał się słabo.
Drugi album Brytyjczyków prezentuje już wyrobiony własny styl, ale i zarazem jest nieco ostrzejszy od poprzednika. Utwór tytułowy może już uchodzić za kompozycję hard rockową. Nadal sporą rolę odgrywają instrumenty klawiszowe, ale też więcej do powiedzenia mają gitary. Proporcje pomiędzy poszczególnymi instrumentami zostały odpowiednio wyważone, wokalista wreszcie zaczął śpiewać w sposób bardziej przekonujący. Jeszcze większą rolę odegrają gitary w Don't Stop. Jest to kolejna przebojowa piosenka na krążku, na którym zresztą ciężko byłoby znaleźć kawałek słaby. Wyróżnia się tu zdecydowanie doskonała solówka. We wspomnianym już Bad Luck słychać dobrą robotę Desmonda Childa. Są tu charakterystyczne dla tego kompozytora struktury złożone ze zwrotek, refrenów i przedrefrenów. Słowem następny przebój ze specyficzną pulsującą partią gitary basowej i chórkami w refrenach. Someday przynosi zmianę klimatu na wolniejszy. Bardzo dobrze na tle utworu prezentuje się nietuzinkowy głos Steve'a Overlanda. To samo można powiedzieć o Everytime I Think Of You i w tym przypadku jest to akurat zarzut. Po co zamieszczać na płycie aż tak podobne do siebie kawałki i to w dodatku obok siebie? Burning My Heart Down zwróci naszą uwagę swoją dynamiką, ale podobne aranżacje słyszeliśmy już w tytułowym utworze, zatem mamy znów autocytaty. Generalnie łatwo się tu doszukać podobieństw do zespołu Aviator, zwłaszcza z czasów debiutanckiego albumu. Wolniejsza stylistyka udzieli się w The Dream That Died, ale tylko w zwrotkach, bo refren będzie już bardziej dynamiczny. Słychać tu ogromne wpływy AOR, które zresztą towarzyszyły grupie od samego początku, sama kompozycja idealnie nadawałaby się do emisji radiowej. Obsession to kompozycja poprawnie zagrana, nic nie można jej zarzucić. Mimo to jest jednak mało przebojowa, przynajmniej w porównaniu z resztą zawartości longplaya. Klawisze we wstępie do Can You Hear Me Calling kojarzą mi się z podobnymi aranżacjami w Here I Go Again grupy Whitesnake, ale tylko we wstępie. Całość jest raczej bardziej typowa dla FM, przypomina inne wolniejsze kompozycje, aczkolwiek więcej tu gitar. Kiedy przeczytałem tytuł Does It Feel Like Love, automatycznie przyszedł mi do głowy identycznie zatytułowany utwór zespołu Signal i już miałem zamiar odśpiewać jego refren, gdy okazało się, że kawałki te nie są do siebie podobne, co oczywiście jest wielkim plusem. Dodam przy okazji, że oba albumy wyszły w tym samym roku... Ostatni numer, Feels So Good silnie kojarzy mi się z dokonaniami kanadyjskiego Honeymoon Suite. Tutaj również umiejętnie połączono AOR i hard rock.
Płyta z całą pewnością spodoba się miłośnikom typowej muzyki z lat '80. Prawdopodobnie spodoba się również z racji swej melodyjności fanom muzyki pop i łagodniejszych klimatów. Ten uniwersalizm albumu będzie chyba dla niego najlepszą rekomendacją.
Oficjalna strona zespołu: www.fmofficial.com