
Double Cross - Time After Time
Wydawca: TB Records
Rok wydania: 2003
- Reach Out
- How Do We Know
- Touch The Sun
- When Two Worlds Collide
- When We Were Young
- Valley Of The Kings
- Don't Walk Away
- One Lonely Night
- All My Days
- My Heart Belongs To You
- Only The Strong
- Time After Time
Skład: Rick Chase - śpiew; Steve Philpotts - perkusja; Stephen Kelly - gitary, chórki; Gareth "Gaf" Franks - gitara basowa, chórki; Pete Lakin - instrumenty klawiszowe, chórki
Produkcja: Double Cross
Na początku listopada zeszłego roku ukazał się debiutancki krążek brytyjskiej grupy Double Cross o tytule Time After Time. Słowo "debiutancki" jest tu bardzo mylące, gdyż mogłoby sugerować, że jest to dzieło muzyków młodych i mało doświadczonych. Tymczasem członkowie DC przetarli już muzyczne ścieżki, bowiem udzielali się wcześniej w formacjach Liar, 2 Die 4, Mama's Boys i Graffiti. Ambicją zespołu pochodzącego Leicester było nagranie debiutu doskonałego i szczerze mówiąc, bez wątpienia zamierzenie to zostało zrealizowane. Prestiż tego wydawnictwa podkreśla jeszcze gościnny występ Boba Catleya z Magnum, który pojawił się w dwóch nagraniach.
Muzyka grupy to w przeważającej mierze AOR, choć nie brak tu też ostrzejszych akcentów. I tak np. otwierające krążek Reach Out to dynamiczna hard rockowa kompozycja. Daje się w niej wyczuć wpływy hair metalowej melodyki, aczkolwiek zadziorność jest bardziej charakterystyczna dla brytyjskiej odmiany hard rocka (nasuwają się porównania nawet do Lionsheart). Należy jeszcze pochwalić dobrą gitarową robotę, bowiem tak dobre solówki to dziś rzecz wcale codzienna. Pewne uwagi miałbym tylko co do wokalisty, bo choć jego głos świetnie sprawdza się w lżejszych kompozycjach, dla tych ostrzejszych jest trochę zbyt łagodny. Niemniej jednak Reach Out to mój ulubiony kawałek z tego krążka. How Do We Know jest uż zdecydowanie łagodniejsze klimatycznie, większą role odgrywają tu instrumenty klawiszowe. Od razu słychać, że zespół nie próbuje wciskać nam naprędce skleconych numerów i stawia na przebojowość, której de facto na płycie nie brakuje. Mamy tu zgrabnie zaaranżowane zwrotki i chwytliwe melodie w refrenach, czuć powiew lat '80. Podobnie rzecz się ma z Touch The Sun, chociaż tutaj grupa troszkę spuściła z tonu w refrenie, a szkoda, bo reszta utworu jest znakomita. Miła dla ucha jest wolniejsza ballada When Two Worlds Collide, najbardziej podoba mi się w niej wstęp zagrany na czystych brzmieniach gitar. W samej piosence można się z kolei doszukać pewnych podobieństw do klasyków AOR jak Journey czy Foreigner, także do współczesnych przedstawicieli tego gatunku jak Storyteller i Pride Of Lions. Przebojowo jest też w When We Were Young. Kawałek ten jest jak żywcem wyjęty z amerykańskiej audycji radiowej z czasów złotych lat osiemdziesiątych (szkoda, że dziś już trudno na takie kompozycje w radiu natrafić). Dobrze znany schemat typu niebanalna zwrotka plus wpadający w ucho refren po raz kolejny doskonale się sprawdza, zresztą sam początek numeru zapowiada hit. Jednym z najciekawszych fragmentów albumu jest Valley Of The Kings. Chociaż sam utwór jest przedni, uwagę zwraca przede wszystkim rewelacyjny wstęp, który nieodparcie nasuwa skojarzenia z melodiami orientalnymi, zaczerpniętymi gdzieś z Indii czy Arabii. Na miejscu reżyserów zaproponowałbym grupie jakiś kontrakt na skomponowanie ilustracyjnej muzyki do filmu, bo aż szkoda zmarnować taki talent. Don't Walk Away jest wzruszającą balladą opartą po części na ciekawie zaaranżowanych partiach klawiszowych, po części też z ostrzejszymi gitarowymi riffami. Znów przebój. One Lonely Night to głębszy ukłon w stronę typowo amerykańskich odmian hard rocka. Doszukamy się nawiązań do wczesnego Bon Jovi czy Blue Tears, więc skojarzenia te będą jak najbardziej pozytywne. Jeszcze ostrzej będzie w All My Days. Po raz kolejny sięgnięto po najlepsze wzorce hard rocka i wpleciono je w ostrą, rzekłbym nawet galopującą kompozycję. Interesujący jest utwór My Heart Belongs To You, z którego bije taka świeżość, że niejeden słuchacz dałby głowę, że coś takiego mogą skomponować tylko młodzieńcy. Tym większy plus dla DC za obalenie tej obiegowej opinii. Only The Strong to typowa ballada oparta na pianistycznych zagrywkach. Gdyby nie pojawiające się tu ówdzie gitary mógłbym przysiąc, że to jakaś kompozycja Eltona Johna. W sumie nie jest to wcale zła piosenka, chociaż przy reszcie wypada troszkę blado. Na zakończenie grupa zaskoczy nas jeszcze utworem tytułowym. Time After Time, jak by sugerował tytuł, powinno być jakąś spokojną piosenką. Muzycy zaserwowali nam ostry kawałek, bardzo zresztą udany, który stylem może kojarzyć się z dokonaniami takich zespołów jak Cornerstone czy Magnitude Nine. A ja taką muzykę bardzo lubię...
Co tu dużo mówić, płyta wspaniała. Może i nie wnosi nic nowego, bo wszystko, co tu zagrano, wcześniej już zostało zagrane, niemniej jednak sposób, w jaki to połączono, godny jest uznania. Jak dla mnie jest to album roku 2003 i chyba jeden z najlepszych debiutów w ostatniej dekadzie. Zaiste, krążek wart swej ceny.
Oficjalna strona zespołu: www.double-crossuk.com