
Cinderella - Still Climbing
Wydawca: PolyGram Records / Mercury Records
Rok wydania: 1994
- Bad Attitude Shuffle
- All Comes Down
- Talk Is Cheap
- Hard To Find The Words
- Blood From A Stone
- Still Climbing
- Free Wheelin
- Through The Rain
- Easy Come Easy Go
- The Road's Still Long
- Hot And Bothered
Skład: Tom Keifer - śpiew, gitara, pianino; Eric Brittingham - gitara basowa; Jeff LaBar - gitara; Kenny Aronoff - perkusja; Fred Coury - perkusja w [11]
Produkcja: John Purdell i Duane Baron
Od ukazania się Heartbreak Station do wydania Still Climbing minęły cztery lata. Swego stylu gry Cinderella jakoś diametralnie nie zmieniła, jednak w międzyczasie sporo niedobrego działo się wokół zespołu i samego lidera. Z grupy odszedł perkusista Fred Coury, natomiast lider Tom Keifer musiał zmierzyć się ze śmiercią matki i chorobą strun głosowych.
Sceną muzyczną w owym okresie zawładnął seattleowski grunge i w momencie wydania krążka słynna stacja MTV odmówiła chłopakom promocji i odradzała nawet kręcenie teledysku, ponadto również wsparcie ze strony samej wytwórni było marne. Wydawcy jak zaklęci, z łatwością kameleona i szybkością geparda, przestawili się na nową modę. Still Climbing zdołało w owym czasie wejść wprawdzie na listy sprzedaży na pozycję 178, ale szybko z niej spadło, pewnym sukcesem było natomiast zamieszczenie ścieżki Hot And Bothered na soundtracku do filmu "Wayne's World". Singlowe Bad Attitude Shuffle rozpoczyna krążek na nutę typowo bluesową. Najpierw Tom śpiewa jakby gdzieś w oddali zupełnie normalnym głosem, by po chwili powrócić do swego charakterystycznego falsetu. Piosenka może się podobać zagorzałym sympatykom kapeli, bo stylistycznie to w prostej linii kontynuacja poprzedniego albumu. Zaskakuje nadzwyczaj dobre brzmienie całości, co warto odnotować, bo w owym okresie produkcja krążków grup z podobnej stylistyki zaczynała spadać na łeb na szyję. W All Comes Down muzycy prezentują wprawdzie chwytliwe, choć mało oryginalne granie. Kilka lat wcześniej podobne patenty ogrywało już The Cult i wielu ich naśladowców. Fakt, mamy tu wprawdzie falset Keifera, ale przecież i wiele kapel sleazowych tak śpiewało. Znów można pozachwycać się brzmieniem i produkcją, której wtedy liczne grupy mogły tylko pozazdrościć. Wstęp do Talk Is Cheap może sugerować, że ekipa Toma podąży w kierunku wyznaczonym niegdyś przez ZZ Top, lecz dalej klimat zmienia się i przypomina bardziej płyty Alice Coopera z pierwszej połowy lat '90. Akurat lubię takie granie i wcale nie zamierzam z tego powodu marudzić. Tym bardziej, że poza samym kawałkiem jest tu i świetna, zagrana nieco inaczej niż zwykle, solówka. Zespół nie byłby chyba sobą, gdyby nie zamieścił na krążku ballady i dziwne by też było, gdyby ona nie zawierała w sobie elementów country lub bluesa. Oczywiście mamy je wszystkie w Hard To Find The Words. Zresztą sporą popularność formacji w tamtych latach można chyba tłumaczyć faktem, że jej twórczość mogła się podobać nie tylko publiczności rockowej. Ekipa Toma miewała wprawdzie lepsze pościelówki od tej, ale i ta jest naprawdę niezła. Blood From A Stone to świetny podkład, niestety na jego tle wokale Keifera wypadają dość blado. Można było zrobić z tego przebój, ale czegoś tu zabrakło - moim zdaniem zapamiętywalnych, łatwo wpadających w ucho refrenów chociażby. Urzeka od samego początku tytułowe Still Climbing. Sporo tu smaczków, począwszy od perkusyjnych rytmów stylizowanych na wojskowe werble, poprzez country-bluesowe zagrywki, które kojarzą mi się trochę z pierwszą solową płytą Jona Bon Joviego, kończąc na kołyszącym riffie przed zwrotką i powtórzonym w refrenie. Dla takich kawałków naprawdę warto sięgnąć po to wydawnictwo! Free Wheelin to już dawka bardziej typowego rock'n'rolla. Szybsze tempo, do którego mogliby poskakać miłośnicy pogo, stąd domyślam się, że kompozycję zmajstrowano z myślą o koncertowym wykonaniu. Mam wprawdzie co do tego kawałka mieszane odczucia, jednak uczciwie muszę przyznać, że w uszy nie kłuje i da się go słuchać (choć to zarazem mniej ambitna pozycja od co niektórych tutaj). Już po samym tytule Through The Rain domyślić się można, że szybkie tempa pójdą w odstawkę i z pewną dozą prawdopodobieństwa można strzelać, że będzie to ballada. I jest. Dość typowa jak na stylistykę gry zespołu, nieco kołysankowa, ale jak ktoś ma pod ręką panienkę, którą może w tym momencie przytulić, to jest wygrany. Za to mniej typowy jest wstęp do Easy Come Easy Go, zupełnie jakby grała to jakaś inna kapela, lecz dalej mamy powrót do standardowej Cinderelli. Trochę szkoda, bo utwór na tym stracił, a ja wcale nie pogniewałbym się, gdyby cały numer był utrzymany w takich klimatach jak jego początek. Tak samo, jak bym się nie pogniewał, gdyby to był cover Wingera (może ktoś się kiedyś o to pokusi). Dość zabawna sprawa jest z The Road's Still Long, bo zanim jeszcze spojrzałem na tytuł ścieżki, sama piosenka zdążyła skojarzyć mi się z długą drogą np. pociągiem. Trochę w tym z muzyki country, a to przecież nie nowość u Kopciuszka. Może nie jakaś zabójcza pozycja w secie, wciąż miła jednak dla ucha. Płytę zamyka Hot And Bothered, ten szczęściarz, co to trafił na soundtrack do "Wayne's World". Cóż, na krążku są co najmniej 2-3 kawałki dużo lepsze i bardziej oryginalne od tego, ale podejrzewam, że wybrano akurat ten, bo znów kłaniają się podobieństwa do stylu gry The Cult, a to przecież kultowa grupa i zawsze można liczyć na entuzjazm jej fanów. Slaughter też miewał zresztą podobne nagrania.
Wydawnictwo już całościowo nie tak przebojowe jak poprzednie albumy, wciąż jednak warto dać mu szansę z racji kilku "killerów". Jak by nie było, nawet teraz, po 16 latach, Cinderella nie wydała nowego studyjnego materiału, choć ukazało się kilka płyt koncertowych. Zespół jest aktywny, wciąż daje występy i kto wie, może na fali powrotów starych marek zaskoczy jeszcze fanów i wejdzie do studia nagrań.
Oficjalna strona zespołu: www.cinderella.net