Cinderella - Long Cold Winter

Cinderella - Long Cold Winter

Wydawca: PolyGram Records
Rok wydania: 1988

  1. Bad Seamstress Blues Fallin' Apart At The Seams
  2. Gypsy Road
  3. Don't Know What You Got (Till It's Gone)
  4. Last Mile
  5. Second Wind
  6. Long Cold Winter
  7. If You Don't Like It
  8. Coming Home
  9. Fire And Ice
  10. Take Me Back

Skład: Tom Keifer - śpiew, gitary akustyczne i elektryczne, harmonijka; Fred Coury - perkusja; Eric Brittingham - gitara basowa, bas 12-strunowy, chórki; Jeff LaBar - gitara
Gościnnie: Rick Criniti - B3, fortepian, syntezatory, chórki; Cozy Powell - perkusja; Denny Carmassi - perkusja; Kurt Shore - instrumenty klawiszowe; Jay Levin - gitara Pedal Steel; Paulinho DaCosta - instrumenty perkusyjne; John Webster - instrumenty klawiszowe

Produkcja: Andy Johns

Cinderella dokonała rzeczy, która udaje się tylko nielicznym - nagrała album o niebo lepszy od poprzedniego. Materiał zawarty na drugiej płycie muzyków z Filadelfii jest dużo dojrzalszy od zaprezentowanego na debiucie. Piosenki są teraz nieco dłuższe, przez co ich struktury są bardziej rozbudowane, a aranżacje bardziej wyszukane. Krążek odniósł spory sukces komercyjny, a w niektórych krajach jak np. w Kanadzie uzyskał status platynowej płyty.

Bad Seamstress Blues Falllin' Apart At The Seams zgodnie ze swoją nazwą przenosi nas w klimaty bluesowe. Początek kompozycji to wręcz majstersztyk artystyczny. Mamy tu ciekawe połączenie gitary akustycznej, na której gitarzysta wygrywa intrygujące melodyjki tulejką slide, z partią odegraną na harmonijce. Dalsza część utworu niezbicie udowadnia, że zespół znajduje się w doskonałej formie. Są więc potężne riffy, słychać też wyraźne nawiązania do stylu gry wypracowanego na debiutanckim wydawnictwie. To samo można powiedzieć o jednym z hitów z tego albumu, Gypsy Road. Jest to dość prosta piosenka, niemniej jednak ma swój urok. Właśnie takie kawałki są daniem firmowym Kopciuszka, właśnie za takie numery fani go uwielbiają. Don't Know What You Got (Till It's Gone) to chyba szczytowe osiągnięcie ekipy Toma Keifera. Już na płycie Night Songs znalazła się znakomita ballada Nobody's Fool, ale "Don't Know..." to coś jeszcze z dwie klasy wyżej. Wysmakowane fortepianowe aranżacje (troszkę w stylu Eltona Johna), tempo utworu, ekspresyjny głos wokalisty i bardzo udana solówka plasują tę balladę w ścisłej czołówce najlepszych dotąd skomponowanych. Co wrażliwsze niewiasty z pewnością uronią łzę... The Last Mile można potraktować jako kontynuację Gypsy Road, gdyż jest to kolejna piosenka do samochodu, która idealnie nadaje się do radia, zwłaszcza gdy czeka nas bardzo długa droga. Szybszym utworem jest dla odmiany Second Wind. Jest to kawałek bazujący na rock'n'rollu, więc można go zapodać nawet w jakimś klubie tanecznym i sprawdzić, czy nie ma nas na parkiecie ;) . Tytułowe Long Cold Winter to jedna z najlepszych pozycji na krążku. Muszę przyznać, że okładka płyty idealnie pasuje do tej kompozycji. Jest to utwór chłodny, spokojny, ale i zarazem bardzo przytulny, potwierdzający wysoką klasę zespołu. Takich piosenek najlepiej słucha się na żywo w jakimś klubie późnym wieczorem, do tego jakiś drink i wtedy będzie odpowiedni klimat. Numer powinien spodobać się fanom bluesa w stylu Gary Moore'a i nie tylko. Nadeszła pora na coś bardziej dynamicznego i w tej roli doskonale sprawdza się If You Don't Like It. Utwór ten jest bardzo przebojowy i przypomina kompozycje, które pojawiły się na debiutanckim longplayu. Gdyby tam się znalazł, byłby jednym z największych hitów. Dokładnie odwrotnie jest z Coming Home. Te kawałek można uznać za zwiastun tego, co grupa nagra na albumie Heartbreak Station. Formalnie jest to balladka opierająca się na brzmieniach gitar akustycznych i chętnie usłyszałbym ją na żywo przy jakimś ognisku. Bardzo podoba mi się główny riff w Fire And Ice, zmieniłbym tylko linie wokalne w zwrotce, bo nie za bardzo pasują do reszty. Szkoda, mógłby to być jeden z moich faworytów z tego krążka... Take Me Back to najsłabszy numer na płycie, ale ponieważ został umieszczony na samym końcu, jakoś szczególnie to nie razi.

Album dużo lepszy od swojego poprzednika, dużo dojrzalszy i dobrze rokujący na przyszłość. Były to chyba czasu szczytowej formy zespołu, o którym obecnie coś przycichło. Mam nadzieję, że to tylko cisza przed burzą i muzycy zaskoczą nas jeszcze równie dobrym materiałem jak na Long Cold Winter...

Oficjalna strona zespołu: www.cinderella.net