
Blue Tears - Blue Tears
Wydawca: MCA
Rok wydania: 1990
- Rockin' With The Radio
- Crush
- Blue Tears
- Take This Heart
- Halfway To Heaven
- Innocent Kiss
- Racing With The Moon
- Kiss Me Goodbye
- True Romance
- Thunder In The Night
Skład: Gregg Fulkerson - gitary, śpiew, instrumenty klawiszowe; Charlie Lauderdale - perkusja; Michael Spears gitara basowa; Bryan Hall - gitara rytmiczna
Produkcja: David Cole
Sam początek lat dziewięćdziesiątych nie był jeszcze końcem ery hard rocka. Mało tego, jeszcze w tych latach pojawiały się prawdziwe perełki pielęgnujące najpiękniejsze dokonania muzyki z tego gatunku. Do takich właśnie perełek należało amerykańskie Blue Tears - z jednej strony mieszanka dokonań Bon Jovi i Def Leppard, z drugiej zaś mało znany zespół. Jego debiutancka płyta o eponimicznym tytule Blue Tears może być ozdobą niejednej płytowej kolekcji szanującego się fana melodyjnego rocka...
Początkowe takty Rockin' With The Radio, utworu do którego nakręcono nawet teledysk i który wydano na singlu, niezbicie wskazują, że będziemy mieli do czynieniu z płytą nawiązującą do wczesnych dokonań Bon Jovi. Charakterystyczne sposób prowadzenia linii wokalnych, równie specyficzne klawisze i partie gitar rytmicznych brzmią jak żywcem wyjęte z płyty Slippery When Wet czy nawet New Jersey. W dodatku głos wokalisty w zwrotce żywcem przypomina głos Jona Bon Jovi, by w refrenie już kojarzyć się z Joe Eliottem z Def Leppard. Podobnie rzecz ma się z drugim utworem, Crush, lecz tym razem melodie bliższe są raczej tej drugiej ze wspomnianych grup. Tytułowa kompozycja, Blue Tears, ma już typowe zabarwienie balladowe. Pojawiają się tu gitary akustyczne, choć zdecydowano się zachować w podkładach również partie gitar przesterowanych, a wszystko jakby na deser doprawiono ilustracyjnymi zagrywkami klawiszy. Jeszcze większą rolę zaczynają odgrywać keyboardy w połączeniu z pulsującym basem w kawałku Take This Heart. Wraz z nadejściem Halfway To Heaven podkłady robią się bardziej ilustracyjne i bliższe są muzyce pop, choć oczywiście można odnieść wrażenie, jak by grało Def Leppard. Swego czasu takie kawałki nazywano pościelówami i chyba takie określenie najbardziej tu pasuje. Słuchając Innocent Kiss trudno nie oprzeć się wrażeniu, jak by to miała być kompozycja Desmonda Childa. By to sprawdzić, wziąłem booklet i o dziwo okazało się, że jednak kompozytorem i aranżerem wszystkich utworów na płycie jest wokalista Gregg Fulkerson. Kolejny kawałek, Racing With The Moon, odznacza się charakterystycznym rytmem i gitarowym riffem. Zarazem jest to jedna z najlepszych piosenek na krążku. Można się tu doszukać podobieństw do Moscow Calling granego przez rosyjską formację Gorky Park. Kiss Me Goodbye to moim zdaniem kompozycja dużo gorsza od swoich poprzedniczek, choć trzeba przyznać, że skomponowana i odegrana całkiem poprawnie. Gdybym to ja układał listę utworów, ten akurat wrzuciłbym na sam koniec albumu. Ballada True Romance swoją struktura i melodiami przypomina bardzo wcześniejszą piosenkę Halfway To Heaven. Melodie w podkładach słyszałem już kiedyś w jakimś filmie o świętach Bożego Narodzenia i pewnie dlatego nieodparcie kojarzą mi się z tymi świętami. Zamykający płytę Thunder In The Night to kolejna kalka wczesnego Bon Jovi i w zasadzie nie jest to zarzut. Piosenkę zagrano poprawnie, z charakterystycznym feelingiem i aranżacjami.
Blue Tears polecałbym przede wszystkim fanom pierwszych płyt Bon Jovi i Def Leppard z okresu ich największych dokonań. Prezentowany zestaw utworów nie jest nudny, piosenki zostały poprzeplatane stylistycznie. Nie ma tu żadnych "zapychaczy", ten album to po prostu solidny zestaw hitów.
Brak oficjalnej strony zespołu